poniedziałek, 27 maja 2013

Czas start - dzień pierwszy :)

Dziś pierwszy dzień wyzwania od Moaa więc przydałoby się nie nawalic ale cholera już myślałam, że nie napiszę. A wszystko przez to, że PŻ łazi i łazi, gada i skupic się nie da. A ja nie potrafię pisac myśląc o czymś innym. Wczoraj pięknie mi sie zdania same układały (szkoda, że nie zapisałam), a dzis idzie jak po grudzie.
Więc będzie szybko. Kupiliśmy sokowirówkę!!! O taką! starą, o której pisałam, oddam tacie, a my mamy nówke sztukę :) w drodze powrotnej wlazłam do biedry, kupiliśmy owoce i warzywa na sok i już testowaliśmy. Sok wyszedł przepyszny... marchew, jabłka, pomarancze plus odrobina imbiru... mniam! Jutro testujemy dalej, teraz na pierwszy ogien pójdzie seler naciowy :)
Poza tym... hmm... obdarowaliśmy wczoraj jednego kogoś karnym kutasem... i to w samym centrum miasta :p Wiem, że to nieładnie, ale w dupie to mam. Strasznie wkurwia mnie buractwo i bezmyślnośc ludzi... Spieszyliśmy się, zaparkowaliśmy jak najbardziej prawidłowo na parkingu, wyskoczyliśmy na sekundę do sklepu, a po powrocie taka niefajna niespodzianka....Najpierw dzwoniłam do Straży Miejskiej --> odholowanie byłoby bardziej pouczające (czytaj: bolesne). Niestety nie dane mi było się dodzwonic, a ktoś stojący obok mnie wyjechał i dzięki niemu udało się z tej pułapki wydostac... w tej sytuacji po raz pierwszy mogłam użyc naklejki z karnym kutasem ;) dostałam je kiedys, krótko po tym jak się pojawiły i od tamtej pory jeżdzą ze mną. Całkiem długo czekały na swój debiut :)

2 komentarze:

  1. Wow, pierwsze sLyszę o tym karnym kutasie...rewelacja...i jaka satysfakcja ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nooo trochę tak ;p ale w sumie tak się zdenerwowałam, że nie mogę wyjechać, że chyba wolałabym nie mieć powodów by naklejać takie brzydkie coś ;)
    ps. witam serdecznie nowego "czytacza" :))

    OdpowiedzUsuń