czwartek, 4 września 2014

Dzień brudaska ;)

Nasze dziecko raz na jakiś czas właśnie taki dzionek sobie robi. Choc generalnie fajnie reaguje na kąpiel, za każdym razem sprawia wrażenie jakby to było meeegaaa przeżyciem, cieszy się, chlapie i nigdy nie płacze to są dni, kiedy po prostu nie ma ochoty na kąpiel. I ma na to swój patent - kiedy zbliża się wieczór, mały zaczyna płakac, czasem robi większą histerię no i oczywiście jest wtedy okropnie głodny. Podczas jedzenia zasypia... i koniec. Nikt wtedy nie ma śmiałości go budzic więc śpi smacznie do rana, delikatnie, na śpiocha, przebrany w piżamkę :)
A jak następnego dnia go ubieram i mówię, że jego smrodek w oczy szczypie to się cieszy pełną gębą, prawie jakby rozumiał :p
Zauważyłam też, że raz na jakiś czas Bączek potrzebuje konkretnej ilości snu - taki dzień resetu. Zasypia wówczas ok. 17 i na śpiąco nakarmiony wieczorem, śpi do rana. Początkowo martwiłam się jak mi zasypiał np. na spacerze o tej porze, myślałam - rany, skoro on teraz tyle śpi, to co będzie robił w nocy? Ale już wiem :) w nocy też będzie spał :)
PS. dziś jadę odebrac inhalator :) zatoki trochę lepiej ale już się nie mogę doczekac konkretnej ulgi :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz