sobota, 1 czerwca 2013

Dzień bez papierosa :)

Dziś jest światowy dzień bez papierosa :) światowy jak światowy, ale dla mnie i Pana Żubra dziś jest kolejny dzień bez papierosa. Trzydziesty któryś :D i nie jest źle. Momentami tylko jak najdzie mnie ochotka, chwila słabości, to PŻ mówi - ale po co palic? No i racja. Nikt nie wie ile lat naprawdę paliłam, nikomu się do tego nie przyznam. Sama przed sobą nie lubię o tym mówic :p miałam taki raz, kiedy rzuciłam palenie. Nie paliłam jakieś pół roku i znowu zaczęłam. Człowiek naprawdę jest durny... 
najtrudniej było zrezygnowac z tych pierwszych, porannych chwil spędzonych z papierosem. Paliłam zaraz po przebudzeniu, siup pod prysznic, później kawula i fajeczka. A jak! Pindrzyc sie do pracy bez dymka w pobliżu? a jak to się robi???  Ale, ale :) pewnego razu, w wczoraj zostało ledwo napoczęte pudełko wedlowskiego ptasiego mleczka. I przyznam szczerze, że rano, dopóki nie pożarłam całego ptasiego mleczka, zupełnie mnie do papierosa nie ciągnęło. Czyli nietrudno zapchac mi buzię ;P 
Poza tym, że jestem uzaleźniona, lubiłam też pali. Najzwyczajniej w świecie lubiłam. Tylko jak widziałam w pracy kobiety, które chyba całe życie paliły - szare, bylejakie, niby zadbane ale jednak niezdrowo wyglądające, to jakoś mnie zawsze otrzeźwiało. I zawsze myślałam, że ja nie chcę tak wyglądac. I nie chcę nie lubic kina/pociągu/spotkania ze znajomymi, tylko dlatego, że tam palic nie można. Teraz chcę odzyska wolnośc, no i pieniądze :D pierwszą zachęcającą rozpustą była sokowirówka :) Kosztowała i tak mniej niż wydalibyśmy na papierosy, więc z czystym sumieniem mogliśmy sobie ją sprawic :) a poza ty... fajnie czuc, że się mniej wydaje i więcej zostaje na przyjemności :D

2 komentarze:

  1. I ile człowiek zdrowszy! Najgorsze co może być, to przyzwyczaić się do fajeczki przy kawie. Później przy rzucaniu ciężko, bo jak się poczuje smak kawy, to i palić się chce :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. hej, tez paliłam ale odkąd moj tato właśnie przez palenie nabawił sie rak płuc to rzuciłam, tylko, ja natomiast mogłam cały dzień nie palić, ale wieczorem musiałam sobie puścić dymka koniecznie. Rano jak poczułam dym z papierosa to mi się robiło wręcz niedobrze do dziś nie wyobrażam sobie ze można zaczynać dzień od kawy i cygara.
    Zycze wytrwania w postanowieniu. Monika

    OdpowiedzUsuń